Pięknego, słonecznego dnia 26 kwietnia 2011r. o godzinie 8:46 przyszłam na świat MAŁA JA (2950 żywej wagi i 57 cm wzrostu)
A teraz kończę już 7 lat. Już... bo nie lubimy odliczać lat. Właśnie dziś moje życie dzieli się na dwa równe okresy. I tak 3,5 roku w zdrowiu i 3,5 roku w chorobie. Przeżyłam tak niewiele czasu na tej ziemi, a jednocześnie tak wiele rzeczy w moim krótkim życiu się wydarzyło.
Statystyki w tej chorobie mówią, że zdecydowaną większość swego życia już przeżyłam, ale dzięki terapii w Niemczech mam solidnie wydłużony jego limit. I to mnie cieszy.
😬
No dobraaaa..... możecie składać życzenia
😉
🎈
••••••••••• ciąg dalszy dla chętnych ••••••••••••
---
📒------
📒------
📒------
📒------
📒------
📒------
📒---
Zaciekawieni co do nas mówił Bóg w moje urodziny cofnęliśmy się o 7 lat wstecz i... był to wtorek, dzień po Świętach Wielkanocnych (dokładnie Oktawa Uroczystości Zmartwychwstania Pańskiego)
To dzięki Olimpii nam się otworzyły serca na Wszechmocnego niewidzialnego Boga.
To ten sam Bóg, który dotknął naszych serc, to ten sam Piotr, którego w dzisiejszych czasach reprezentuje papież Franciszek. To ten sam trud wiary, który rodzi się w nas pomimo niekiedy ciężkich doświadczeń. I nasz On
☝️
Proszę Was o modlitwę w te Olimpkowe 7 urodzinki. Niech się wypełni wola Boża w życiu Olimpii i w naszej rodziny.
💟 Bóg zapłać
💟
Czytania z dnia 26.04.2011r.










